Czas

Mają po 75 lat i obydwaj przeczuwają, że wejście w cienistą dolina jest już blisko. Konrad mówi o sobie – że wraca do Londynu, aby tam żyć i umrzeć. Generał szykując się do kolacji przegląda ordery w szufladzie z gorzką refleksją:
„Co mu życie dało? Obowiązek i pustotę. Roztargniony, wsypał ordery z powrotem do szuflady, jak gracz pstre żetony po wielkiej rozgrywce. „ Odkłada także nabity, sześciostrzałowy, belgijski rewolwer.

Obok generała i jego gościa bohaterem tej powieści jest czas. Akcja powieści, jak w antycznym dramacie połączona jest jednością czasu, miejsca i akcji. Rozgrywa się jednego dnia, a w zasadzie – wieczoru i nocy jednego spotkania. Ale to jest spotkanie, w którym jak soczewce skupia się całe życie bohaterów – bilansuje i dopełnia. Wiadomość o tym, że Konrad jest w mieście i przyjeżdża złożyć wizytę, uruchamia spiralę wspomnień generała. Od momentu poczęcia – pojawienia się w marzeniach rodziców po kolację przy świecach – dopełnienie ich życia.

Rozrysujmy fakty na osi czasu. Wszystko zaczyna się 1866 roku, w tym roku przychodzą na świat Henryk i Konrad. Spotkają się po 10 latach w szkole i od tej pory przez kolejne 24 lata będą razem. Jak Kastor i Pulluks, mityczni bracia, którzy, kiedy śmiertelny Kastor padł w walce, a nieśmiertelny Polluks odmówił życia, zostali przez Zeusa razem przeniesieni na nieboskłon jako najjaśniejsze gwiazdy konstelacji Bliźniąt.

Ale bracia z „Żaru” nie okazali się tak zabliźnieni. Kiedy Henryk się ożenił z Krystyną, coś pękło w ich związku. Czy to miłość podyktowała Konradowi ideę przedstawienia Krystyny przyjacielowi, aby dać jej lepszy los niż sam byłby w stanie zaproponować? Czy nie utrzymał swojej namiętności w ryzach? Czy to miłość czy zawiść popchnęła go do zdrady?

Nie dowiemy się tego żadną miarą. Faktem jest, że Konrad porzucił tę, którą kochał i tego, którego kochał. Rozstanie następuje w 1900 roku, a między małżonkami zapada milczenie. Ani słowa przez osiem długich lat, po których Krystyna umiera na złośliwą anemię. Po 41 latach i 43 dniach, w 1941 roku Konrad przedziera się z oblężonej Anglii, aby spotkać się z przyjacielem. Po co? Jaki jest cel tego spotkania? Czas, aby się dopełniła ich droga, czas, aby padły słowa, które nie padły wcześniej i wyjawił się sens ich życia. Aby mogli domknąć swój czas. Tak też rozumiem węgierski sens tytułu „Świece dopalają się do końca”.


„Obaj wiedzieliśmy, że spotkamy się jeszcze raz i wtedy nastąpi koniec. Naszego życia i tego wszystkiego, co dotychczas stanowiło jego treść, i co wywoływało w nim napięcie. Ponieważ w takich tajemnicach, jak ta, która kryje się między tobą i mną, jest szczególna siła. Spala tkankę życia jak wredne promieniowanie, ale jednocześnie daje temu życiu napięcie i temperaturę. Zmusza cię, abyś żył… Dopóki człowiek ma swoją sprawę na ziemi, żyje.”


Uraza
„Żar” to opowieść nie tylko o tym szczególnym spotkaniu. To rzecz także o czasie oczekiwania – czasie straconym, które upłynęło zamiast życia. Ani generał, ani jego gość od rozstania w 34. roku życia nie byli już w stanie twórczo korzystać z życia. Zastygli po doznanej urazie.

Na pytanie dlaczego tak się stało, odpowiedzi trzeba szukać w ich historii. Prawda, którą odrywa Henryk po latach romyślań, jest przytłaczająca. Czuje się podwójnie zdradzony. Przez żonę i przyjaciela. Przyjaźń podniósł do rangi absolutnej miłości, uczucia erotycznego, jeśli nie homoseksualnego w wariancie au rebours, bo przecież młodzi bohaterowie ślubują sobie czystość. Generał wygłasza po latach jej apoteozę nadając przyjaźni cechy idealne, więc domyślamy się za Freudem jaki ładunek dewaluacji musiał nieświadomie towarzyszyć temu związkowi. Miłość, honor, służba, bezinteresowność – oto najwyższa forma relacji między ludźmi, dodajmy dostępna tylko mężczyznom.

Brzmi to wszystko jednak jak schronienie, jak chęć zlania się z drugim i nieświadome pragnienie unikanie wyodrębnienia a więc zatrzymanie rozwoju. Życie samodzielne, własne wydaje się groźne. „Potrzebny był ktoś, kogo mógłby kochać: Nini albo Konrad, a wtedy nie miał gorączki, nie pokasływał, jego szczupłą, bladą twarzyczkę ożywiały entuzjazm i ufność.” I nie zmienią tego kolejne stopnie oficerskie, dowodzone jednostki i wygrane bitwy. Bo kiedy zabrakło tego uzupełnienia – życie generała się zatrzymało, choć lepiej powiedzieć – zamarło.

Potrzeba fuzji z Konradem jest repliką więzi z matką, do której Konrad był podobny. Jednocześnie, jak pokazuje paryski epizod z początku życia Henryka, nie była ona w stanie utrzymać przy życiu dziecka. Matka na zawsze pozostanie odległa, bliska na całe życie będzie Nini oraz Konrad właśnie, do czasu jednak, kiedy nie pojawi się Krystyna. To ona przejmie macierzyńską rolę, a Konrad uzupełni trójkąt, tym razem jako prototyp ojca.

W ten sposób wszystkie figury rozegrania kompleksu Edypa stanęły już na scenie. To znaczy, że na wewnętrznej scenie były tam od początku i to, czego Henryk doświadczył jako trzydziestoletni mężczyzna, jest powtórzeniem tego, co musiało się rozegrać w dzieciństwie. To nie tylko dystans wobec matki mówiący o poczuciu odrzucenia i urazie. To także utożsamienie z ojcem, podporządkowanie silniejszemu, które zabija indywidualny rozwój.

Kiedy dziecko zdaje sobie sprawę, że jego relacja z matką nie jest wyłączna oraz że rodziców łączy coś odrębnego, doświadcza zranienia. Pisze Steiner:
„Nowa wiedza dotycząca psychicznej rzeczywistości relacji rodzicielskich jest ciosem w poczucie wszechmocy równoznacznym z groźbą kastracji ze strony złego potężnego ojca, powodowanego nienawiścią i zawiścią. (…)takie rozwiązanie pozostawia osad głębokiego poczucia niesprawiedliwości, bycia ofiarą przemocy, wzbudzając pragnienie odwetu. Dziecko czuje, że to okrutna władza ojca zmusiła je do porzucenia incestualnych pragnień wobec matki, ale nie potrafi uznać tych żądań za słuszne. Choć może skierować swoje seksualne pragnienia w inną stronę i powstrzymać nienawiść oraz pragnienie zemsty, to jednak pozostaje z urazą i czeka na moment, gdy będzie mogło wziąć odwet i osiągnąć edypalne zaspokojenie, którego mu odmówiono. (Steiner, Widzieć i być widzianym, 2017)

Co się stanie, gdy zdrada powtórzy się w dorosłym życiu? Marai z aptekarską dokładnością śledzi pracę urazy w losach bohaterów powieści. Jej siła ma zamrażające, jeśli nie śmiercionośne skutki. Generał wzorem ojca zamieszkuje pałacyk myśliwski, Konrad tropiki, a Krystyna żyje jak wdowa. Uraza sznuruje wszystkim usta i jak nóż przecina kontakt. Od tej pory życie całej trójki traci blask i smak.

Na kartach powieści poznajemy głównie udrękę Henryka, który pogrąża się w odmętach urazy. Jak pająk tka swoją sieć dedukcji i domysłów. Nie trzeba współczesnych badań Elizabeth Loftus nad syndromem fałszywych wspomnień autobiograficznych, wystarczy pomyśleć o zwykłej projekcji, aby zdać sobie sprawę, kto chciałby zabić i w czyjej logice działania to się mieści. Cytowany Steiner pisze, że fantazje „mogą być doświadczane jak coś, co naprawdę się wydarzyło”. Pozostaje jedynie pragnienie zemsty, szczególne, bo polegające przekonaniu, że wszystko zostało odkryte i nie ma żadnej tajemnicy. Niewielka satysfakcja jak na skalę utraty. Zrealizowany odwet nie wróci życia Krystynie i nie odda straconych lat.

Zdrada
Spójrzmy jeszcze na doświadczenie tego, który musiał przyjąć impet generała. To imponujące tak słuchać, przyjmować mowę przygotowywaną przez ponad 40 lat, niemal nie mówiąc nic na swoją obronę. Jego sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Wychowany jako zakładnik rodziców, ich delegat do lepszego świata, przedłużenie ich marzeń i fantazji o życiu, którego pragnęli. Już wiemy jaka to konstrukcja. Czy mógł kochać, być blisko, otworzyć się, pokazać co zamknięte, skrywane? Symbolem jego emocjonalnej blokady jest muzyka, dzięki której jest w stanie się komunikować bez słów. Robi to z matką Henryka a potem z jego żoną. Wchodzi w romans, który odrzuca.

To prawdziwie tragiczna postać. Nie chcąc zdradzić nikogo, zdradza obydwojga: i Krystynę, i przyjaciela. Kochankę swoją ucieczką pozbawia nadziei na wspólne życie, przyjaciela – porzuca bez słowa, zdradzając go uprzednio. Nie był w stanie zdradzać przyjaciela, zdradził jednak tę, którą pokochał. Ucieczka wydała się mu wyjściem najbardziej honorowym, choć jak się wydaje, równie odcinającym od życia, co znieruchomienie generała w rodowym majątku.

Czy istniała inna droga rozwiązania tego gordyjskiego węzła? Ronald Britton pisze, że „reparacja może zacząć się wraz z przebaczeniem, ale dopiero po tym, gdy przyjmie się do wiadomości to, co się naprawdę wydarzyło, gdyż nie można zmienić swojej postawy, zanim się w pełni nie pojmie na czym ona polegała” (Britton 1995). Steiner dodaje, że głównymi przeszkodami, aby wydostać się z psychicznego azylu, w jakie wepchnęła uraza bohaterów Maraiego jest gniew i duma. Zwłaszcza ta druga zasila destrukcyjne siły osobowości i jest zaprzeczeniem psychicznej rzeczywistości otwartej na miłosne rozwiązania.

Prawda
Czas, który mieni się na kartach powieści, jest relacjonowany jednostronnie. Historię bohaterów poznajemy tylko ustami generała. To on nadaje ton narracji, nadaje znaczenia i prowadzi zaułkami swoich myśli. Chcielibyśmy poznać narrację Konrada, ale Marai tego nie robi. To właśnie ten zabieg decyduje, że zostajemy po lekturze z tysiącem pytań: jak to było od drugiej strony? Co rzeczywiście myślał, zrobił Konrad? Chciał zabić? Jesteśmy w tamtym świecie i przekonujemy się, że zawsze istnieje ta druga strona, druga relacja – niejasna, do dopowiedzenia, na pewno inna. A za chwilę, kiedy płonie pamiętnik Krystyny, doświadczamy, że jest i trzecia relacja. A gdyby zapytać Nini..? Nie ma jednej prawdy. Marai pisze własny traktat o prawdzie rozpisany na kartach „Żaru”:
„Bo istnieje prawda konkretna – mówi generał – Zdarzyło się to i to. Tak i tak. Wtedy i wtedy. (…) Na końcu wszystko się wydarzyło i nie można tego rozumieć opacznie. Lecz fakty niekiedy są tylko żałosnymi konsekwencjami. Człowiek nie grzeszy tym, co uczynił, ale zamiarem, który doprowadził do tego czy tamtego. Wszystko jest zamiarem. Sam czyn jeszcze nie jest prawdą. Zawsze jest tylko następstwem, jeżeli człowiek pewnego dnia jest sędzią i chce orzekać, nie może zadowolić się faktami zawartymi w policyjnym meldunku, ponieważ musiałby znać to, co prawnicy nazywają motywem. Fakt twojej ucieczki łatwo jest zrozumieć. Jej powodu – nie. Jedynie prawda może dać odpowiedź. „
A więc nie fakty! Nie rzeczywistość, a intencje. Rzeczywistość, ale wewnętrzna. I generał to wie, że nie idzie o partykularne odpowiedzi, a o sens, o prawdę, która określa sens jego i życia przyjaciela.
To wtedy pada prośba Konrada o drugie, ostatnie i najważniejsze pytanie tego spotkania.

„Przecież ty także wierzyłeś, że sensem życia nie jest nic innego niż namiętność, która pewnego dnia przenika nasze serca, dusze i ciała, a potem wiecznie się pali, aż do śmierci? (….) A jeżeli to przeżyliśmy, być może nie żyliśmy na próżno? Czy aż tak głęboka, tak zła, tak wspaniała, tak nieludzka jest namiętność?… Może nie dotyczy osoby, lecz jedynie żądzy?… Oto jest pytanie. A może jednak zawsze związana jest z tą jedyną tajemniczą osobą, która być może jest dobra, być może zła, ale intensywność namiętności, która nas do niej przywiązuje, nie zależy od jej uczynków i właściwości? (…)
– Dlaczego pytasz? – mówi spokojnie ten drugi. – Wiesz, że tak jest. „


Owo „tak” jest prócz wyznania o chęci zabicia czegoś w tropikach drugą, zgodną odpowiedzią Konrada i jednocześnie jego ostatnim słowem. Za chwilę generał powtórzy je w rozmowie z Nini. W tych trzech literach mieści się potwierdzenie prawdy o spoiwie i sensie ich życia. Zaskakuje ta zgoda, że prawdą jest to, co przeżyte w relacji z „tajemniczą osobą „. Prawda ma charakter relacyjny. Jest uzgodnieniem „między” konkretnymi osobami. To dlatego w ostatnim uścisku mogą pochylić się ku sobie z szacunkiem. Skoro Konrad powraca po latach, to znaczy, że chciał uszanować uczucia generała. Skoro Henryk wierzył, że on powróci, to znaczy, że wierzył w jego lojalność.

Jarosław Żukowski

Zostaw odpowiedź

Dyskusyjny Klub Książki „Wolne skojarzenia” – Literatura i Psychoanaliza jest inicjatywą skierowaną do wszystkich osób zainteresowanych wymianą poglądów w obszarze literatury i myśli psychoanalitycznej. Spotykamy się w drugi czwartek miesiąca, aby wspólnie rozmawiać o wybranej książce.

Zobacz także

Odkryj więcej z Wolne Skojarzenia

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej